STRONA GŁÓWNA | Nasza Miejscowość| Historia szkoły |Patronka| Nauczyciele | Uczniowie |

   PATRONKA  NASZEJ  SZKOŁY  MARIA   SKŁODOWSKA  -  CURIE

                                      

      Kiedy w 1959 roku młodzież Małkini zaczęła uczyć się w nowym , pięknym jak na ówczesne czasy budynku przy ulicy Ostrowskiej, sprawa patrona i posiadania sztandaru stała się dla młodzieży, nauczycieli jak i rodziców rzeczą ważną.

Trwały dyskusje, w rezultacie których postanowiono, że patronem Szkoły Podstawowej w Małkini będzie Maria Skłodowska – Curie, wielka polska uczona, laureatka nagrody Nobla.

 O takim, a nie innym wyborze zadecydowała  jej wielkość jako człowieka , jako wybitnego naukowca i wielkiego Polaka,  gdyż ,mimo że mieszkała za granicą zawsze czuła się Polką.

...Nie przestań kochać tej drogiej ziemi,

gdzieś światło dzienne ujrzała.

A mowę naszą sponiewieraną

We wzrastającym ucisku,

W sercu tę mowę chowaj kochaną

I  przy rodzinnym ognisku. ‘”

-         pisała .

     Była skromna, ambitna, bezinteresowna i szlachetna. Umiała wybrać to , co najlepsze i z pełną odpowiedzialnością decyzję swą realizować. Zawsze troszczyła się o kogoś lub o coś: o bliskich, o los uczniów, o naukę, by przyniosła pożytek całej ludzkości. W tych wszystkich dążeniach odnalazła bogactwo i pełnię życia.

Jest jeden moment w życiu wielkiej uczonej , który może mieć związek z naszą miejscowością  Małkinią. W pierwszych dniach lipca 1884 r. została zaproszona na wakacje do majątku „ Kępa” w  łomżyńskim,  gdzie Biebrza wpada do Narwi. Jechała prawdopodobnie pociągiem przez Małkinię do Łap, albo dalej, gdzie czekały na nią konie. Mamy nadzieję, że  może  przelotnie spojrzała  na nasz Bug , podziwiając okolice. Wszak kochała wieś i przyrodę.

Jesteśmy dumni, że jest naszą patronką  i może być wzorem do naśladowania dla uczniów, nauczycieli i rodziców.

   Maria Skłodowska Curie urodziła się 7 listopada 1867 r. w Warszawie. W domu mówiono na nią Mania. Była ona najmłodszym z pięciorga dzieci państwa Skłodowskich. Żyła w latach, kiedy Warszawa znajdowała się pod zaborem rosyjskim. Ze  względu na to, że rodzice Marii byli nauczycielami, dzieci otrzymały staranne wykształcenie. Wszystkie były bardzo zdolne. W domu dzieci wychowywane były surowo, przyzwyczajone do pracy, w szacunku dla starszych, w duchu religijnym.

    Kiedy Maria była jeszcze dzieckiem musiała uporać się z tragedią rodzinną. W 1876 r. zmarła na tyfus jej siostra i najlepsza piastunka Marii – Zofia, a w dwa lata później matka. Opieka nad dziećmi zajął się ojciec.

Pan Władysław Skłodowski był człowiekiem bardzo dobrym, pracowitym i wykształconym. Posiadał wszechstronne zainteresowania. Znał kilka języków obcych. Pisał wiersze. Najbardziej interesowała go matematyka , fizyka i chemia. To po nim Maria odziedziczyła zdolności do nauk ścisłych. Maria uczyła się w rosyjskim liceum. Była bardzo dobrą uczennicą.  W 1883 r. ukończyła szkołę z najlepszym wynikiem, zdobywając złoty medal. Maria postanowiła  dalej się uczyć. Ale w tym czasie w Polsce nie było to możliwe. Uniwersytet Warszawski nie przyjmował kobiet. Postanowiła wyjechać do Paryża  i tam zdobywać wyższe wykształcenie. Żeby zdobyć pieniądze na ten cel postanawia podjąć pracę nauczycielki na wsi. W ciągu sześciu lat pracy uzbierała wystarczającą sumę pieniędzy i udała się pociągiem  do Francji do Paryża.  Studiowała na Sorbonie. Mieszkała bardzo skromnie, cały czas pochłonięta była nauką.

   W roku 1893 otrzymała dyplom w dziedzinie fizyki. Uzyskała najwyższą ocenę w swojej grupie. W następnym roku otrzymała dyplom z matematyki z druga lokatą w grupie. Po ukończeniu studiów zajęła się pracą naukową – nie dla pieniędzy, ale dla samej przyjemności wzbogacania wiedzy i z miłości do przedmiotu.

Kiedy miała 27 lat poznała Piotra Curie. Miał 35 lat i był asystentem w laboratorium fizycznym. Łączyło ich wiele – miłość do przyrody i wsi oraz wielka pasja badań fizycznych. Pobrali się w 1896 r. Odtąd wraz z mężem prowadzili badania naukowe. Jedno z nich polegało na badaniu uranu, znajdującym się w rudzie – wydobytej z ziemi, naturalnej, nie oczyszczonej mieszaninie skał. W wyniku ciężkiego wysiłku fizycznego, jaki towarzyszył tym badaniom, Piotr i Maria otrzymali dwa nowe promieniotwórcze pierwiastki chemiczne. Jeden z nich nazwali Polonem- od nazwy  rodzinnego kraju Marii,  a drugi radem.

   W 1900 r . otrzymali za pracę nad promieniotwórczością nagrodę Nobla. Pieniądze z tej nagrody przeznaczyli na dalsze udoskonalanie badań.

   Rok 1906 był dla wielkiej uczonej tragiczny. Pod kołami ciężkiego powozu konnego zginął Piotr. Śmierć męża załamała Marię. Aby uciec od myśli o nim, o nieszczęściu, jakie ją spotkało wróciła do pracy. Przyjęła  od Rady Wydziału Matematyczno – przyrodniczego Sorbony propozycję  objęcia stanowiska po zmarłym mężu. Był to wielki wyłom w istniejących dotychczas zwyczajach. Stała się pierwszą kobietą, której powierzono tak wysokie stanowisko. Nie przerwała jednak badań naukowych, w wyniku których w 1910 r. Otrzymała po raz drugi nagrodę Nobla.. W 1918 r. została dyrektorem Paryskiego Instytutu Radowego. Niestety , wieloletnie badania nad substancjami promieniotwórczymi przyczyniły się do jej przedwczesnej śmierci, która nastąpiła 4 lipca 1934r. w Paryżu.

Dziedzina wiedzy, którą stworzyła Maria Skłodowska - Curie , miała w przyszłości rozwinąć się na wielką skalę. Odkrycia wielkiej uczonej wyszły daleko poza granice laboratorium, w którym pracowała. Otworzyły niezmierzone perspektywy przed nauką i techniką światową, przed całą naszą współczesną cywilizacją. Z chwilą odkrycia zjawiska promieniotwórczości materii rozpoczęła się rewolucja w nauce. Zaczęto przekształcać jedne pierwiastki w drugie, wyzwolono energię jądrową na skalę praktyczna , uzyskano całą gamę niezwykłych, sztucznych ciał.

Maria Skłodowska – Curie – skromna, wymagająca od siebie, pracowita do granic ludzkiej możliwości jest dla nas przykładem szczególnie cennym i bliskim.

                                                                                   Opracowała - pani Teodozja Ogonowska